niedziela, 5 sierpnia 2012

Koniec Woodstock'u

No. Jestem. Zaczynam się odchudzać :) Jazda na rolkach, picie wody, jedzenie niskokalorycznych produktów i odmawianie podjadania po godzinie 18.
Dzisiaj z Woodstock'u wraca Robert. Nie mogę się doczekać, żeby go zobaczyć po 4-5 dłuugich jak węgorz (XD) dniach.
Na prawdę nie wiem ile jeszcze am naciskać na ryjbuku prośby o nie pokazywanie postów danego fanpajdża... Dziennie odznaczam coś koło 20 a to nadal jest i nie chce zniknąć... FB schodzi na psy.


6 komentarzy:

  1. jejciu. podziwiam i trzymam kciuki za dietkę C: ja nie byłabym w stanie sobie odmówić czegokolwiek, jestem strasznym łasuchem :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. właśnie w tym zawsze tkwi problem mojego odchudzania xD

      Usuń
  2. trzymam kciuki, chociaż patrząc na zdjęcia jesteś bardzo chuda :) ja coraz częściej zastanawiam się nad usunięciem fb. robi się coraz gorsze ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zdjęcia kłamią xD ale co do fb to żałuję, że wgl klikałam "Lubię to" przy każdym możliwym fp :(

      Usuń
  3. trzymam kciuki za to odchudzanie. ;)

    OdpowiedzUsuń